Tenis stołowy w Redzie: wygrana z liderem

W ostatniej kolejce II ligi tenisistom stołowym OT Logistics Kamix Akademii Tenisa Stołowego Małe Trójmiasto przyszło się zmierzyć z liderującym, jeszcze nie pokonanym w tym sezonie MRKS-em Gdańsk. Gdańszczanie to zwycięzcy całej II ligi, murowany kandydat do awansu, do I ligi (by tam się dostać muszą wygrać dwumecz ze zwycięzcami II ligi strefy zachodnio pomorskiej i wielkopolskiej). Niemniej i tak wydają się faworytami. Mogłoby się wydawać, że wynik meczu jest z góry przesądzony, tym bardziej że zawodnicy MRKS  meczu nie zamierzali odpuścić i w czwartkowe popołudnie stawili się w sali Szkoły Podstawowej nr 2 w Redzie w najmocniejszym składzie. Kibice zgromadzeni  na sali nie mogli narzekać na brak emocji. Zespoły obu ekip zagrały ciekawy i szybki mecz. Akcje były długie i niezwykle efektowne. Od samego początku spotkania swój rytm narzucił MRKS i wyszedł na prowadzenie 3:1. Punkt zdobył dla OT Logistics Kamix ATS Przemek Perzyński, pokonując Pawła Lemańskiego 3:2, chociaż przegrywał już 2:0 w setach. Kapitalny mecz rozegrali Wojciech Cierlica (OT Logistics) i Mateusz Dykowski(MRKS). Prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie, o wszystkim miał rozstrzygnąć piąty set.  W nim więcej zimnej krwi zachował Dykowski, dając prowadzenie faworytom  3:1. Tenisiści stołowi  z Małego Trójmiasta nie zwiesili głów, do debli przystąpili w pełnej koncentracji. Na drugim stole jeden z lepszych meczy w grze podwójnej w tym sezonie rozegrała para Wojciech Cierlica/Jaromir Pyrek nie dając szans deblowi Mateusz Dykowski/Robert Wołowiecki, zwyciężając 3:0, ani przez chwilę zwycięstwo nie było zagrożone. Wygrali też Jakub Otwinowski i Przemysław Perzyński, na tablicy wyników widniał wynik 3:3 w meczu. Nasza drużyna nie składała broni, rywalizację w finałowej rundzie singli rozpoczęła najlepiej jak tylko mogła, od prowadzenia. Raz zdobytej przewagi już do końca nie oddała. Najpierw Perzyński po dobrym meczu zwyciężył Dykowskiego, na drugim stole po horrorze Otwinowski uporał się z Wołowieckim 3:2. Następnie Lemański ze strony MRKS wygrał z Cierlicą i w całym meczu było 5:4 dla Ot Logistics Kamix ATS. Ostatni mecz to prawdziwy dreszczowiec zakończony happy endem. Zaczęło się od prowadzenia Jaromira Pyrka 2:0 w setach. Za chwilę Marcin Ściblak zdołal wyrównać na 2:2. Ostatni set to dobra gra Pyrka i prowadzenie 9:5. W tym momencie swoją grę poukładał Ściblak i doprowadził do stanu 10:9 dla niego. Końcówka to już gra punkt za punkt i wreszcie więcej szczęścia po stronie Pyrka, który zdołał przechylić szalę na swoją stronę 3:2. Cały mecz trwał rekordowo długo bo aż 4 godziny. Goście jak na lidera ambitnie walczyli, gracze z Małego Trójmiasta odparli ich atak i doprowadzili do tak upragnionego zwycięstwa 6:4. Była to pierwsza i jedyna porażka gdańszczan w tym sezonie więc wynik cieszy podwójnie. jednocześnie pokazuje jak duże rezerwy tkwią w ekipie reprezentantów Małego Trójmiasta. Gościom życzymy powodzenia w barażach. Nie dziw że gospodarze tak dzielnie walczą w swoich meczach, bo oprócz ciężkich treningów mają wsparcie duchowe księdza Pawła Jakimcio który z nimi trenuje, efekt to Mistrzostwo Polski w XXVI Mistrzostwach Polski księży kat.46-55 lat, rozegranych w Głębokiem 29 -31.03.2016 r. Po meczu trener gospodarzy Tadeusz Gaweł był bardzo zadowolony, podsumował sezon – jako beniaminek w II lidze zajęliśmy trzecie miejsce które pokazało w jakim miejscu jesteśmy i jaki mamy potencjał. W przyszłym sezonie można będzie próbować walczyć o awans do I ligi. Punkty zdobyli – OTK Logistics Kamis ATS Małe Trójmiasto: Przemysław Perzyński – 2,5; Wojciech Cierlica – 0,5; Jakub Otwinowski – 1,5; Jaromir Pyrek – 1,5; MRKS Gdańsk: Paweł Lemański – 1; Mateusz Dykowski -1; Marcin Ściblak – 1;Robert Wolowiecki -1.  Tekst: W.C./M.K.